Wspomnienia z obozu – “Czarne Stopy”

Wspomnienia z obozu – “Czarne Stopy”

dsc02620e30 lipca my – harcerze „Złotej Ósemki” wyruszyliśmy na mega przygodę. Przez dwa tygodnie naszym domem były czeskie Brtnice. Czas więc na wspomnienia…

 

Polana… jak przystało na pole namiotowe na środku maszt, (już niedługo będzie trzepotała na wietrze biało-czerwona flaga) dookoła mnóstwo namiotów… Nie dość, że dwuosobowe, to jeszcze jakieś takie małe. Chwila wątpliwości, czy oby nogi nie będą wystawać podczas snu? Mieścimy się, nawet Ci najwyżsi… wszystko gra 😊. Wydawało by się, że miejsce zwyczajne, a jednak magiczne… Oboźna wydaje pierwsze rozkazy. Choć na groźną nie wygląda ma swoje sposoby na niepokornych harcerzy. Obrzędowe ognisko – oficjalne rozpoczęcie obozu. Czekaliśmy na to długo. Pierwsze drgnienia strun gitary. Drużynowy jest wśród nas, płonie więc ognisko i szumią knieje… Z dumą odśpiewaliśmy po raz pierwszy „Złote Serca”. Jest magia, jest moc.

Czas spać… Ciemno wszędzie, głucho wszędzie… Co to będzie? Co to będzie? A nic! Przecież bez oświetlenia da się przeżyć. Musieliśmy jednak opracować taktykę szykowania sobie ubrań, by potem nie błądzić między namiotami jak rycerze bez głów. Pod masztem zapłonęły pochodnie, o które dbał Latarnik. W ramach pionierki obozowej robiliśmy „wariaty na menażki i kubki”, jak się potem okazało niezły system ostrzegawczy, gdy ktoś zbliżał się do namiotu. Nie wiadomo czemu, ale zawsze stał pod nogami i chciał nie chciał, biedny harcerz czy zamyślona harcerka musiała w niego wdepnąć. Każdy z nas, niezależnie od płci i wieku włączał agregat, wbijał gwoździe a także przyciął sobie talarek drewna.  Sporo frajdy mieliśmy też przy robieniu koszulek obozowych i totemów. Przyszedł również czas na założenie śpiewnika, takiego pisanego ręcznie. Pewnie nie wszystkim się to podobało, lecz radosny wzrok oboźnej wyraźnie dawał do zrozumienia, że innej opcji nie ma.

1 sierpnia, godzina W – zawyły syreny… Chwilą ciszy uczciliśmy 73 rocznicę rozpoczęcia Powstania Warszawskiego, potem przeszliśmy do „Muzeum” przygotowanego przez dh. Komendanta. Zośka, Rudy, Alek… Harcerzu! Zatrzymaj się na chwilę, zamknij oczy i zanuć: „Gdzie wichry wojny niesie wiatr, tam z zza rogów stu, stoi harcerska szara brać i flaga biało-czerwona”…

Drużynowe dbały nie tylko o naszą kondycję, ale i o poruszenie szarych komórek. I jak na Olimpiadę obozową przystało zwycięzcy otrzymali medale. Deszcz nie przeszkadzał nam w realizacji zadań, co najwyżej je trochę poprzesuwał w czasie. Niestety i tak nie minęło nas pranie. Nie wymigał się nikt. W nagrodę jednak mogliśmy się ubrudzić czyli maskowanie czas zacząć! Niektórzy okazali się mistrzami. I choć słyszeli obok siebie kroki szukających ich harcerzy, nie dali za wygraną. Ogłoszono w końcu koniec gry… pewnie do rana by ich nie znaleźli. Nasza kadra jest bardzo pomysłowa, opracowała więc wykaz alarmów. Oboźna rzucała do tarczy i po odgwizdaniu alarmu podawała nr. Dużym powodzeniem cieszył się alarm biedronkowy (nie wiadomo do końca czy większą frajdę mieli harcerze czy kadra). Nie obyło się bez imprez 😊  Dh. pio. Asia Wiekiera (teraz już dh. sam.)  obchodziła swoje 15 urodziny, tort ze świeczką i 100 lat, nawet podrzucanie. Wszystko na najwyższym poziomie. 😊
Przyszedł czas na szukanie leśnego licha – czyli bieg po plakietkę. Przed nami pytania, zbieranie literek, spotkanie z czarodziejem, który tylko wtedy mógł wskazać nam miejsce skarbu, gdy głośno powiedzieliśmy jego imię. Próbowaliśmy kilka razy… w końcu się udało. Szczęśliwi, że to koniec i leśne licho znalezione, udaliśmy się po skrzynkę ze skarbem. Niestety, jak się okazało jeszcze jedno zadanie przed nami. Książka „Czarne stopy” i szyfr… Daliśmy jednak radę. Plakietki nasze! Mieliśmy też dzień z Samarytanką, każdy z nas ćwiczył  jak zachować się w nagłych przypadkach. Rewelacyjnym okazał się zakręcony dzień. Alarm za alarmem, gibek i mowa zrozumiała tylko dla danego zastępu. Podsumowaniem było przygotowanie drużyn do musztry na wesoło. Mnóstwo śmiechu i radości. Wg harcerzy komenda rozejść się to ŁAWICA, harcerze starsi natomiast komendą SIKU dawali komendę spocznij. Obie drużyny poradziły sobie wyśmienicie.

Warto też wspomnieć o wycieczkach. Nie siedzieliśmy przecież cały czas w lesie. Pierwszy wyjazd w nieznane. Wycieczka do Morawskiego Krasu. Park linowy i tyrolka okazały się największą atrakcją. Świetnie się bawiliśmy, co niektórzy pokonali swoje lęki.  Poznaliśmy też historię Brtnickiego Zamku. Druh Komendant przez chwilę poczuł się jak Kustosz 😊. Poszliśmy też na wędrówkę. Magiczne miejsca nie pozwalały nam oderwać oczu. Kolejny wyjazd na Zamek tym razem do Slavkova u Brna. Przepiękne sale, bogato zdobione meble i obrazy, niektóre na całą ścianę. Było mega gorąco, więc „wylądowaliśmy” na basenie. Tego nam było trzeba.

Obóz harcerski to nie tylko zabawa, to podsumowanie naszej pracy. Dla niektórych z nas to spełnienie marzeń o krzyżu harcerskim. Gotowy ten, kto wie co to służba i braterstwo. Ten kto doskonali się i pokonuje własne słabości, by stać się lepszym. I tak się stało. Przyrzeczenie harcerskie złożyli: dh Zuzanna Butkiewicz, dh Jan Podeszwicki, dh Bartosz Widzisz oraz dh Zofia Dudzik. Życzymy wytrwałości na harcerskim szlaku.

 

I tak minęły dwa tygodnie, nie wiadomo kiedy… Żegnamy się słowami przepięknej piosenki: „Przyjdzie rozstań czas, i nie będzie nas, na polanie tylko pozostanie po ognisku ślad…”

Czuwaj!           
dh. Agnieszka Malinka

 

Organizacja harcerskiego obozu Złotej Ósemki “Czarne Stopy” w Brtnicach była możliwa, dzięki współpraca między Sławkowem a czeskim Slavkovem u Brna.
Ta ponad dwudziestoletnia współpraca zaowocowała tym razem zbliżeniem do siebie sławkowskich harcerzy i czeskich skautów. Serdecznie dziękujemy przedstawicielom władz miasta Slavkov u Brna za możliwość zwiedzenia miasta i rekreacji na basenie,
a Burmistrzowi Sławkowa Rafałowi Adamczykowi za pomoc w organizacji obozu.

Dziękujemy również za wsparcie finansowe: koszty transportu zostały dofinansowane z budżetu miasta Sławków w ramach współpracy z organizacjami społecznymi, sklep Castorama podarował nam narzędzia, a apteka DOZ ze Sławkowa materiały opatrunkowe.


Zdjęcia wykonane przez dh. Rafała Adamczyka, dh. Seweryna Kowalskiego i Złotą Ósemkę:

 

GALERIA – Z ŻYCIA OBOZU

GALERIA – 1 SIERPNIA 2017 

GALERIA –  CZESKIE WĘDROWANIE

?

Zbiórki:


8 MDGZ "Złote Iskierki" - czwartek 17.45 - 19.15,Sławków, ul. Młyńska 14a
18 MDGZ "Złote Duszki" - poniedziałek 17.17 - 18.47, Sławków, ul. Młyńska 14a
3 MDGZ "Złote Wilczki" - wtorek 17.00 - 19.00, Dąbrowa Górnicza, SP nr 7
3 DDH "Złota Ósemka" - sobota 9.00 - 11.30, Sławków, ul. Mały Rynek 9
8 DDH "Złota Ósemka" - sobota 9.00 - 11.30, Sławków, ul. Mały Rynek 9
80 DDS "Złota Ósemka" - sobota 11.45 - 14.15, Sławków, ul. Mały Rynek 9
88 DDW "Złoci" - piątek 18.30 - 21.00 (co 2 tygodnie), Sławków, ul. Mały Rynek 9
Krąg Starszyzny "AURUM" - środa (3 miesiąca), 19.30 - 21.00, Sławków, ul. Mały Rynek 9

?

SKŁADKI CZŁONKOWSKIE ZA ROK HARCERSKI 2021

Kwota za rok harcerski: 144zł

ZHP Chorągiew Śląska, Hufiec Dąbrowa Górnicza

nr konta: 09 1050 1272 1000 0008 0033 3650

TYTUŁ PRZELEWU: składka członkowska, 2021 nazwa drużyny, imię i nazwisko harcerza/zucha